W moim życiu wydarzyło się bardzo dużo jak i dobrego jak i złego. Ciężko jest się pozbierać po stracie osoby którą kochaliśmy, znajomi,przyjaciele a nawet własna rodzina powtarzają w kółko czas leczy rany... i mają rację ale z czasem zapominamy również o bólu i o osobie za którą się tak cierpiało, nie pamiętamy głosu,uśmiechu,oczu,zapachu,czy właśnie tego pragniemy?
Nie chce zapomnieć chce czuć ten ból bo dzięki niemu wiem jak bardzo ważna dla mnie była ta osoba i choć czasami przeszkadza nam w życiu to pikuś w porównaniu z zapomnieniem.
Każdy z Was miał kiedyś ukochaną,cudną,uroczą babunie z która mógł pogadać o wszystkim, tak własnie mógł, jednak Bóg postanowił zabrać jej czystą duszyczkę do nieba( jeżeli wierzysz w Boga) i już jej z nami nie ma, czy nadal pamiętasz jej twarz? codziennie wracam do zdjęć sprzed kilku lat i płacze,płaczę jak małe dziecko, choć minęło tyle czasu ja nadal czuje ten ból zgodnie z moim planem.
Kochać kogoś to piękne uczucie, kiedy jednak się tą miłość straci przemienia się w ogromne cierpnie,płonące serce.
Nie mam pojęcia jak doszło do tego,że piszę ten post, poznaliście mój jeden z wielu sekretów z którymi z nikim się nie dziele.
Wydaje się,że moja rodzina zapomniała byli zbyt słabi by utrzymać ten ból na swoich barkach, sądzili ze wymazanie z pamięci osoby którą się straciło to najlepsze wyjście BZDURA ! kiedyś zapytałam się mojego taty, Jak cię czujesz bez swoich rodziców ?
To było tak dawno, że człowiek przyzwyczaił się do ich nieobecność,czasami mam przebłyski z dzieciństwa ale nie pamiętam dokładnie twarzy, 40- lat minęło to kupa czasu.
Zdziwiłam się no bo jak kurde można zapomnieć, wyrazu twarzy swojej matki lub ojca, zapytałam się jego, A czy pamiętasz choć jedno wspomnienie związane z twoimi rodzicami
Coś tam na pewno pamiętam,oo grill przed domem, cała rodzina się zjechała, było mnóstwo dzieci bawiliśmy się do późna, chowaliśmy się przed moją mamą która mimo zjazdu rodziny nie wypiła ani kropli alkoholu bo musiała nas pilnować, pamiętam jak mnie znalazła przytuliłem ją a ona z uśmiechem wypuściła mnie do przyjaciół.
Odzyskałam w niego wiarę, widać było w jego oczach łzy,wiesz co to tatusiu to ból, widzę że On nigdy nie zapomniał, tylko jak każdy z nas założyłam maskę obojętności.
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz